Każdemu inwestorowi i wykonawcy w procesie budowlanym zależy bardzo na czasie. Na czasie, czyli na pilnowaniu terminów wykonania robót. Wszelkie opóźnienia w robotach budowlanych powodują dla każdego uczestnika procesu budowlanego pewne problemy, to myślę nic odkrywczego.
Niestety opóźnienia w robotach budowlanych zdarzają się często.
I w zasadzie nie można tego z góry oceniać negatywnie, bo proces budowlany jest na tyle złożony technicznie, że często jest to nieuniknione. Często trzeba się tego wręcz spodziewać. Dla przykładu – nie da się przecież przewidzieć wcześniej że mamy do czynienia z kolizją, jeżeli nie było jej na mapach. Taką kolizję trzeba usunąć, a przecież te prace nie wynikają z czyjejś winy.
Niejeden wykonawca wie, że kiedy termin umowny zostaje przekroczony, pierwszym odruchem zamawiającego jest oczywiście sięgnięcie po kary umowne lub żądanie odszkodowania.
Ale czy inwestor może to robić tak automatycznie?
Prawo wcale nie jest tak jednoznaczne, jak mogłoby się wydawać.
Dlaczego?
Nie każde opóźnienie oznacza automatyczną odpowiedzialność wykonawcy. I właśnie o tym dzisiaj – kiedy wykonawca NIE odpowiada za opóźnienie.
Opóźnienie w robotach budowlanych a zwłoka – fundamentalna różnica
Zacznę od tego, że opóźnienie i zwłoka to zupełnie co innego.
…


